Nasza klasa na „Naszej klasie”

W ubiegłym tygodniu nasza klasa IIIA obejrzała spektakl Tadeusza Słobodzianka pt. „Nasza klasa” w Teatrze Na Woli.

Już na początku zaskoczyła nas scenografia, zobaczyliśmy stare szkolne ławki, ustawione na środku sceny. Czekaliśmy w napięciu, aż nagle zadzwonił dzwonek i wbiegła roześmiana grupa młodych osób, wesoło podśpiewując piosenkę.

10818795_10205307197109592_1072735055_n

Klasa liczyła dziesięcioro uczniów. Wśród nich było czterech Polaków- Rysiek (Maciej Skuratowicz), Zygmunt (Karol Wróblewski), Heniek (Maciej Sztabiński) i Władek (Leszek Lichota) ; jedna Polka – Zośka (Izabeli Dąbrowskiej) ; trzech Żydów- Menachem (Mariusz Drężek), Abram (Waldemar Barwiński) i Jakub Kac (Robert T. Majewski) oraz dwie Żydówki- Dora (Magdalena Czerwińska) i Rachela (Anna Gryszkówna).

Na początku widzimy zgrana paczkę kolegów z klasy. Jednakże wraz ze zmieniającym wydarzeniami historycznymi, relacje między nimi również się zmieniają. Cała sztuka ukazuje nam fakty z  XX w. w Polsce – czas okupacji sowieckiej, niemieckiej, stalinizm, okres po 1956r. , rok 1989 i początek XXI wieku.

Jeden z bohaterów, Abram, wyjeżdża do Ameryki jeszcze przed wybuchem II wojny światowej. Koledzy są zasmuceni tym faktem, ale akceptują jego decyzję. Kolejne minuty spektaklu przynoszą falę antysemityzmu. Podczas lekcji Żydzi muszą usiąść na tylnych ławkach, żeby Polacy mogli się modlić. Innowiercy także nie szanują wiary chrześcijańskiej, podczas modlitwy głośno się śmieją. Dochodzi między przyjaciółmi do pierwszej bójki. Następnie rodzą się jeszcze większe problemy. Zarówno Żydzi jak i Polacy zaczynają dostrzegać, co ich dzieli. Koleżeństwo powoli przestaje się liczyć. Narodowość i przynależność partyjna jest ważniejsza niż dawna przyjaźń. Rysiek zostaje złapany i oskarżony o działalność w organizacji podziemnej Orzeł Biały. Torturowany przyznaje, że nie wiedział, że „człowiek może tyle wytrzymać”. Dawni koledzy z klasy donoszą na siebie i mordują wzajemnie. Niektórzy z nich mają wyrzuty sumienia, bo „prawdy nie da się zakopać.”

Najbardziej przykre w tym wszystkim jest to, że jedynym chłopakiem, któremu życie się udało, jest Abram. Jedyny, który wyjechał ze swojego kraju. Przyjaciele, którzy zostali w Polsce, sami sobie mogą zawdzięczać sytuacje, w których się znaleźli. Gdyby nie byli tak bezlitośni i podli, a także nie poddawali się zasadzie oko za oko, ząb za ząb, ich życie mogłoby się inaczej potoczyć. Nieszczęście, które fundowali innym ludziom, w końcu do nich powróciło.

 

10808288_10205307191149443_132419377_n

 

Po tym spektaklu zaczęliśmy się zastanawiać, co się stanie z naszą klasą za 10- 20 lat. Jeśli będziemy mieli szczęście żyć w pokoju, zapewne unikniemy tak okrutnego losu. A jeśli nie? Najważniejsze, by w każdej sytuacji pozostać człowiekiem. Takie sztuki uczą, że choć czasem trudno ocalić człowieczeństwo, warto o nie walczyć, nie poddawać się chwilowym modom czy ideologiom.

Polecamy ten spektakl naszym rówieśnikom i ludziom dojrzalszym od nas.

AD

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Bez kategorii

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s